czwartek, 8 sierpnia 2013

Dwa dni temu zerwałaś z Niallem. Wszystko wydawało się takie proste. A jednak. Mówił, że cię kocha i że nigdy nie zostawi. A co się stało ? Przyjechałaś do niego, a on bez żadnych wyjaśnień powiedział ci, że to koniec. To zaledwie 2 nie całe dni, a już tak bardzo za nim tęsknisz. Po 16 zwlekłaś się z łóżka i poszłaś do kuchni. Wyciągnęłaś coś do jedzenia i poszłaś na kanapę. Wtedy zadzwonił ci telefon.
T: Halo ?
Z: Chcesz z nami jechać do kina ?
T:  Nie
Z: Dlaczego ?
T: Będzie ta Świna ?
Z: No .
T: Właśnie dlatego.
Z: Proszę jedź.
T: Nie chcę widzieć tego skurwiela  na oczy.
Z: Nie obwiniaj go.
T: A kogo mam obwiniać ?
Z: Nie.
T: Przecież to on ze mną zerwał.
Z: Ale on cię nadal kocha.
T: Jakby kochał to by nie zostawił.
Z: Sama musisz z nim pogadać.
T: Ale nie chce.
Z: Proszę jedź z nami.
T: Nie mam ochoty  paczyć na niego
Z: Nie daj się prosić.
T: Oj Malik. Dobra.
Z: Za godzinę ?
T: Ok.
Rozłączyłaś się i poszłaś przygotować. Wykąpałaś się Ubrałam sie  Spięłaś włosy w warkocza i zrobiłaś delikatny podkład. Założyłaś buty i poszłaś przed dom. Po chwili podjechał czarny samochud chłopców. Louis otworzył drzwi i weszłaś do środka. Usiadłaś obok Liama i Harrego. Dziwnie się czułaś jak przed tobą siedział Niall. Próbowałaś  go ignorować, ale kontem oka widziałaś, że się na ciebie patrzy. Tego dnia był bardzo dziwny. Nie wiedziałaś dlaczego. Przecież powinienbyć Happy że jest już wolny. Po 20 minutach byliście na miejscu. Weszliście do środka. Zayn poszedł kupić bilety. Kupiliście popcorn i czekaliście, kiedy będziecie mogli wejść na salę. Niall i Zayn gdzieś poszli. Nie wiedziałaś gdzie i nic cię to interesowało.
T: Zaraz przyjdę.
H: Gdzie idziesz ?
T: Do kibelka.
H: Czekaj ja też.
Poszłaś z loczkiem do WC.
T: Ej możesz mi powiedzieć dlaczego Niall ze mną zerwał ?
H: Nie wiem.
T: Widzę, że kłamiesz.
H: Niech sam ci to powie.
T: Ma inną ?
H: Nie, nie.
T: To dlaczego ?
H: Nie chcę się wtrącać.
Damska toaleta była dalej więc poszliście w inną strony  z loczkiem. Po drodze usłyszałaś chłopaków. Stali w jakimś małym pomieszczeniu.
Z: Trzeba jej powiedzieć prawdę.
N: Po co ?
Z: Kurwa kochasz ją tak ?
N: Ale ty też.
Z: Proszę cię. Nie widzisz, że ona cierpi ?
N: Ona mnie nie na widzi.
Z: Ona cię kocha debilu.
N: Jak się dowie to nas znienawidzi.
Z: Ciebie na pewno nie, a ja jakoś dam rade.
N: Nie chcę żeby naszą przyjaźń spieprzyła jakaś dziewczyna.
Z: Kurwa to nie jest jakaś tam dziewczyna.
N: Wiem.
Byłaś w wielkim szoku nie wiedziałaś o kogo chodzi. Miałaś w głowie myśl, że to może chodzi o ciebie no ale przecież Zayn to tylko twój przyjaciel . Olałaś to i poszłaś dalej. Po jakimś czasie poszliście na film. Na twoje szczęście nie siedziałaś obok Nialla. W trakcie filmu dostałaś esemesa. "Możemy porozmawiać ?~Niall". Zastanawiałaś się czego on od ciebie chce. Odpisałaś mu, że nie macie o czym rozmawiać, bo przecież on cię nie kocha i postanowiłaś się tym nie przejmować. W pewnym momencie poszłaś do łazienki. Wychodząc z niej zobaczyłaś Zayna i Nialla stojących w korytarzu. Malik do ciebie podszedł, a Niall nerwowo chodził obok sali.
Z: Słuchaj (t.i.), nie mogę na to patrzeć jak ty cierpisz.
T: Że co ?
Z: No bo to wszystko przeze mnie.
T: To, że Horan ze mną zerwał ?
Z: No tak.
T: Przecież ty za niego nie będziesz kochał. To dlaczego uważasz, że to twoja wina ?
Z: Bo jakiś czas temu mu się przyznałem, że cię kocham.
T: No ja ciebie też kocham. Jesteś dla mnie jak brat.
Z: No i właśnie tu jest problem. Bo ja cię kocham jak dziewczynę.
T: Kurwa.
Kucnęłaś na ziemię i nie wiedziałaś co masz zrobić.
Z: Ale ja sobie to wszystko przemyślałem, bo wiem, że wy się tak bardzo kochacie i oboje teraz cierpicie. A wiesz jaki jest Niall, jeżeli chodzi o naszą przyjaźń.
T: Przecież on powiedział, że mnie kocha.
Z: Bo nie chciał spieprzyć tego co już mamy. On myśli, że ja tego nie widzę. On strasznie cierpi. Niby minęły 2 dni, ale dzisiaj całą noc płakał.
T: Jestem w szoku.
Z: Ja nie chcę żebyście oboje przeze mnie.
T: Dobra Zayn.
Wstałaś i bardzo mocno go przytuliłaś.
T: Tylko teraz nie obiecuje, że do niego wrócę.
Z: Jak to nie obiecujesz ?
T: Wiem, że chciał ratować waszą przyjaźń ale mnie okłamał mówiąc, że nie kocha.
Z: On strasznie tego żałuje, a ja jeszcze bardziej.
T: Muszę się zastanowić.
Poszłaś z powrotem na salę, nie patrząc się na Nialla. Chciałaś już wchodzić na górę, ale stanęłaś w korytarzu. Wtedy wszedł Zayn.
T: Gdzie Niall ?
Z: Nie chce wejść na salę.
T: Mój głuptasek.
Z: Idź tam.
T: Niech stracę.
Wyszłaś z powrotem przed salę kinową. Zobaczyłaś go siedzącego na kanapie. Usiadłaś obok niego.
N: Ja na prawdę nie chciałem tego mówić.
T: Ale powiedziałeś.
N: To były najgorsze słowa jakie mogłem powiedzieć.
T: Mogliście mi to normalnie powiedzieć.
N: Teraz już wiem. Przepraszam.
Siedzieliście tak w ciszy chyba 10 minut.
N: Kocham cię, nie chcę cie stracić.
T: Niall wiesz, że to się nie powinno zdarzyć.
N: Wiem, przepraszam.
T: Kocham cię.
Przytulił cię i popatrzył ci się w oczy.
N: Te dwa dni były okropne.
T: Wiem.
Pocałowaliście się i wróciliście na film.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz