czwartek, 8 sierpnia 2013

Imagin z Niallem.

Dłuuugi, ale ciekawy. ~Wiktoria,

W życiu nigdy nie miałam szczęścia. Nigdy nie poznałam swojego ojca a z mamą nie za dobrze się dogadywałam. Mieszkam w Londynie od 10 lat i mówię biegle po angielsku. Właśnie przed chwilą znowu pokłóciłam się z nią o to, że nie chcę jechać z nią do Polski. Wolałam zostać tu. Leżąc tak w łóżku rozmyślając nad moim całym życiem zasnęłam. Obudziłam się o 10. Mamy nigdzie nie było. W kuchni znalazłam karteczkę 'Córciu, wyjechałam bez ciebie, wracam za tydzień, pieniądze zostawiłam ci na lodówce. Kocham Cię.'
-Tak jasne kochasz mnie.-powiedziałam sama do siebie.
Od razu zadzwoniłam do kilku swoich znajomych i postanowiłam zrobić małą domówkę, dla  góra 15 osób. Wykąpałam się, ubrałam luźny top i krótkie spodenki. Poszłam do sklepu po zakupy. Wróciłam, akurat była 19, czyli za 2 godziny impreza. Związałam włosy w luźny kok i delikatnie pomalowałam oczy. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Uśmiechnęłam się i pobiegłam je otworzyć. W drzwiach stała Stella ze swoim chłopakiem Mattem.
-Hej, wchodźcie.-uśmiechnęłam się i pocałowałam w policzek przyjaciółkę.
Następnie przyszli Josh, Eva, Emma, Mark, Justin, Veronica, Monica. Czekałam jeszcze tylko na Sandrę. Pobiegłam szybko do drzwi bo usłyszałam dzwonek.
-Mam nadzieję, że nie obrazisz się, bo kogoś przyprowadziłam. To mój kuzyn Niall. Przyjechał do mnie na parę dni i nie miałam co z nim zrobić-powiedziała wesoło Sandra i spojrzała na mnie.
-Nie no jasne, im więcej osób tym lepiej, wchodźcie, Niall rozgość się. -spojrzałam na chłopaka i wpuściłam ich do środka.
Gdy przyjrzałam się mu bliżej przypomniało mi się, że to ten jeden z One Direction. Nie jestem jakoś ich fanką, ale też nie hejtuję ich.
-I jak się bawisz ?-podeszłam do Niall'a, widziałam, że nie jest zbyt uśmiechnięty.
-Nie za dobrze, nikogo tu nie znam, zaraz chyba wracam do domu.-odpowiedział z lekkim smutkiem na twarzy.
-Poczekaj odprowadzę cię, tylko powiem Stelli żeby zajęła się domem i gośćmi.-uśmiechnęłam się a Niall kiwnął głową.-Już możemy iść.
Przez dłuższy czas szliśmy w ciszy.
-Może usiądziemy na chwilę ? -zapytał chłopak a w jego oczach ujrzałam dwie małe iskierki.
-Dobrze.
Z domu zapomniałam wziąć bluzy i było mi dość zimno, lecz Niall to zauważył i dał mi swoją. Podziękowałam mu i pocałowałam w policzek.
-Na jak długo tu zostajesz ? -zapytałam go, nie przestając patrzeć się w jego oczy.
-Za dwa tygodnie wracam.
Znowu nastała niezręczna cisza. Wstaliśmy i odprowadziłam go, przy domu przytulił mnie, dał mi swój numer i rozeszliśmy się. Gdy wróciła do domu gości już nie było, Stella czekała na mnie, pooglądaliśmy razem filmy i poszłyśmy spać. Rano zadzwoniłam do Horana.
-Obudziłam cię ? -zapytałam, śmiejąc się przy tym.
-Nie. Co dzisiaj robisz ?
-Nic ciekawego. Zamierzam posprzątać po wczorajszym a potem jestem wolna.
-Pójdziemy na kawę ? -zapytał nieśmiało.
-No pewnie. O  15 na tej ławce co wczoraj. Do zobaczenia.
Rozłączyłam się. Posprzątałam dom, była 13. Wykąpałam się, ubrałam luźny top, spódniczkę i buty na koturnie, popsikałam się delikatnymi perfumami i wyszłam z domu. Niall czekał już.
Na powitanie przytulił mnie.
-Ładnie pachniesz.
Zaśmiałam się i spojrzałam w jego oczy, były błękitne, wczoraj tego nie zauważyłam. Ruszyliśmy w stronę kawiarnii. Po drodze rozmawialiśmy o naszych rodzinach, przyjaciołach.
-Masz chłopaka ? - zapytał nieśmiało Niall.
-Nie mam i na razie nie szukam, niedawno jeden mnie oszukał, byliśmy razem rok a on spotykał się inną za moimi plecami.-uśmiechnęłam się, chociaż w głębi zachciało mi się płakać.
-Nie był ciebie wart-przytulił mnie na pocieszenie.
Weszliśmy, zajęliśmy miejsce w rogu i zamówiliśmy 2 ciasta czekoladowe i 2 gorące czekolady. Gdy dostaliśmy swoje zamówienie, zauważyłam z jakim entuzjazmem Niall zjada swoje ciastko. Zaśmiałam się po czym wzięłam się za swoją porcję. Gdy zjedliśmy, zapłaciła za nas i poszliśmy do mnie.
-Gdzie twoja mama ?
-Wyjechała do Polski, na urodziny babci, ja nie chciałam jechać, wolałam zostać i się z tego cieszę.
Zrobiliśmy popcorn i włączyliśmy film. Horan przytulił mnie i oglądaliśmy. Zasnęłam. Rano obudziłam się w tej samej pozycji co wieczorem. Niall dalej spał. Był taki słodki. Pobiegłam po cichu do kuchni i zabrałam bitą śmietanę, usiadłam obok chłopaka i pstryknęłam mu śmietaną w policzek. Niall przestraszył się, lecz nagle zaczął się śmiać.
-Głuptas z ciebie.-powiedział nie przestawając się śmiać.
Nagle rzucił się na mnie i zaczął łaskotać.
-Zejdź ze mnie ! – krzyczałam, bez przerwy się śmiejąc.
Po 10 minutach chłopak odpuścił, zrobiliśmy kanapki i on poszedł do domu.
Wysłałam mu sms'a : 'Jeżeli masz ochotę to wpadnij dzisiaj wieczorem, mam znakomity pomysł.' Po 15 minutach otrzymałam odpowiedź: 'Jasne, że wpadnę. Nie mogę się doczekać. Buziaki.'' Uśmiechnęłam się. Poczułam, że on jest dla mnie kimś więcej niż tylko kolegą.  Podobał mi się. Te jego blond włosy, głos i niebieskie oczy. Zakochałam się. Przyszykowałam się do spotkania. Niall już przyszedł.
-Hej, Viki gdzie jesteś ? - krzyknął z salonu na dole.
-Poczekaj już do ciebie schodzę. -zaśmiałam się.
Poszłam do niego, pocałowałam w policzek i uśmiechnęłam.
-Zrobimy dzisiaj pizzę, co ty na to ?-zapytałam z uśmiechem na twarzy.
Chłopak ucieszył się, poszliśmy do kuchnii i przygotowaliśmy składniki. Ciasto na pizzę, zrobione, jeszcze tylko sos i dodatki. Lecz nagle Niall posmarował sosem swój policzek i powiedział, że mam spróbować czy dobre. Zaśmiałam się. Pocałowałam go w policzek. Pomyślałam, że teraz mój ruch. Posmarowałam usta sosem, przy czym lekko się zarumieniłam. Horan delikatnie złapał ręką moją szyję i pocałował w usta. Nic więcej się nie wydarzyło, niewinny buziak w usta. Pizza już była skończona. Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy się zajadać.
-Masz tu coś-pokazał palcem na mój kącik ust.
Uśmiechnęłam się, tania gadka na podryw lecz chciałam to wykorzystać, w końcu mi się podobał.
-Więc zdejmij to.
Niall przybliżył się do mnie i pocałował mnie w kącik ust. Zrobił to tak delikatnie. Ciarki przeszły po całym moim ciele.
Poszliśmy do mnie do pokoju i zaczęliśmy oglądać film. Bodajże jakiś romantyczny, nic ciekawego. Kolejny raz zasnęłam w jego objęciach. Obudził mnie jakiś krzyk dobiegający z kuchnii. Chłopaka nie było obok mnie, przestraszyłam się trochę. Szybko zeszłam na dół. Zauważyłam Niall’a stojącego na środku pomieszczenia w samych bokserkach. Zarumieniłam się, nie odrywając od niego wzroku, po dłuższej chwili zapytałam go.
-Nic ci nie jest ?
-Oparzyłem się w palec, chciałem zrobić ci kawę, ale coś mi się chyba nie udało. – odpowiedział ze smutkiem w oczach.
Podeszłam do niego, przytuliłam go i obejrzałam ranę.
-Kochany jesteś, wiesz ? – pocałowałam chłopaka w policzek a on mocno mnie przytulił.
Poszłam się wykąpać a Niall ubrał się i posprzątał w moim pokoju.
-Ja już muszę iść. Mamy dzisiaj z chłopakami nagrywać nową płytę. Chciałabyś ich poznać ? – zapytał. Nie odrywał ode mnie wzroku co mi się spodobało.
-Pewnie, poczekaj tylko chwilkę, poszukam kluczy.
Po 10 minutach poszukiwań wyszliśmy. Droga minęłam nam bardzo miło. Wygłupialiśmy się, Horan parę razy swoją ręką dotykał mojej. Po około godzinie byliśmy na miejscu. Weszliśmy do dużego budynku. Niall przedstawił mnie chłopakom.
-Kim ona jest ? – zapytali chórkiem chłopcy.
-To jest Viki, moja przyjaciółka. – odpowiedział Horan z uśmiechem.
Usiadłam po cichu w kącie żeby nikomu nie przeszkadzać. Wszyscy zabrali się za nagrywanie piosenki. Była cudowna, chociaż na co dzień nie słucham takiej muzyki. Nagle Niall wziął do ręki gitarę i podszedł do mnie. Zaczął śpiewać Moments. Zarumieniłam się. Gdy już skończył, rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam w policzek.
-Wyczuwam nowy związek.-powiedział ze śmiechem Zayn.
Niall zarumienił się. Gdy nagrali piosenkę poszliśmy na lody a potem do schroniska dla zwierząt. Od dawna chciałam mieć psa, mama wyraziła zgodę, ale nie było okazji, aby wybrać się po niego.
-Ale ten jest słodki.-powiedziałam patrząc na małego kundelka z dłuższą sierścią.
Horan wziął go na ręce a pies zaczął go lizać. Zaśmiałam się. Byłam pewna, że chcę tego psa. Wypełniliśmy formularz i zabraliśmy psa. Poszliśmy na spacer, aby zakupić różnego rodzaju dodatki, karmy, smycz, kojec, miski. Poza kupach wróciliśmy we trójkę do domu.
-To jak go nazwiemy? –zapytałam chłopaka.
-Może Marley ?-zaśmiał się.
Zgodziłam się, podobało mi się to imię. Niall niestety musiał już iść, pożegnaliśmy się. Poszłam spać, rano obudził mnie dźwięk sms`a : ’Viki przyjdź dzisiaj do mnie o 20, mam dla Ciebie niespodziankę. Czekam. Niall’ Była dopiero 11 więc miała dużo czasu, zrobiła sobie kanapki, poszłam na spacer z Merleyem, pooglądałam filmy i posłuchałam muzyki, wykąpałam się, ubrała luźną sukienkę i koturny. Wyszłam z domu i ruszyłam. Zapukałam do drzwi. Drzwi otworzył Niall, zaprosił mnie do środka.
-A więc jaką masz dla mnie niespodziankę ? – zapytałam podekscytowana.
-Poczekaj chwilę.
Zawiązał mi oczy przepaską i zaprowadził do jakiegoś pomieszczenia. Gdy byliśmy na miejscu zdjął przepaskę. Byłam w szoku. Znaleźliśmy się w kuchnii. Na podłodze porozrzucane były płatki róż, a stół przyozdobiony był dwoma świecami.
-Usiądź.-zaproponował Horan.
Zrobiłam tak jak poprosił. Podał lasagne i zjedliśmy. Potem nalał wina.
-Stało się coś, jesteś jakiś zdenerwowany. – zapytałam patrząc prosto w oczy chłopaka.
-Nic mi nie jest, ale chciałbym coś zrobić, nie niszcząc tego co jest.-wstał, nerwowo krążąc po pomieszczeniu. Nagle podszedł do mnie, a ja wstałam.-Zakochałem się w tobie. Jesteś dla mnie kimś więcej niż przyjaciółką, świetnie się dogadujmy. Ani razu nie spytałaś o zespół w którym śpiewam, nie piszczałaś na mój widok jak robią to inne fanki. Spodobało mi się to.
Popatrzałam na niego niepewnie.
-Ja też się w tobie zakochałam. W twoim uśmiechu i oczach. Jesteś dla mnie idealny.-wtuliłam się w niego, usłyszałam bicie jego serca, było przyspieszone.
Po chwili Niall pocałował mnie, ja odwzajemniłam to. Podobało mi się. Całował tak delikatnie. Czułam się jak w niebie, nie chciałam, żeby ta chwila się kończyła. Od tamtej pory jesteśmy szczęśliwą parą. Z mamą zaczęłam się dogadywać. Wszystko zaczęło nabierać sensu. Nie przeszkadzał mi to, że Niall czasem musiał wyjeżdżać na 4 miesiące, w końcu to piosenkarz, wiedziałam kogo biorę za chłopaka . Czasem plotki o których czytałam w gazetach typu : ‘Niall Horan zdradza swoją dziewczynę ? Widziano go z blondynką, trzymali się za ręce’ niepokoiły mnie, ale on zapewniał mnie, że to tylko plotki, że kocha tylko mnie. Uśmiechałam się wtedy, Niall był taki słodki gdy mówił, że jestem najważniejsza. Lecz jednego dnia nigdy nie zapomnę. 14.07.2013-dzisiaj mijały dwa lata odkąd jesteśmy razem. Niall zaprosił mnie do restauracji. Zamówiliśmy lasagne. Nagle on uklęknął.
-Zostaniesz moją żoną ? – zapytał niepewnie.
Rzuciłam mu się na szyję.
-Tak-szepnęłam mu do ucha po czym zaczęłam płakać ze szczęścia.
Niall włożył mi pierścionek na palec, był cudowny.
Ślub wzięliśmy 4 miesiące po oświadczynach. Było idealnie, miałam piękną, długą suknię. Moimi druhnami były Sandra i Stella. Niall wybrał za to całą czwórkę z One Direction. A teraz spodziewamy się dziecka, prawdopodobnie dziewczynki. Gdy mój mąż się dowiedział skakał z radości i krzyczał : ‘Będę ojcem !’

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz